Głośno i wyraźnie. Akcent, wymowa, ramy zrozumienia.

Kolejny problem z jakim się spotkałem w czasie nauczania, to niewyraźna dykcja, ciche mówienie zmuszające naszego rozmówcę do ciągłego proszenia o powtórzenie wypowiedzianego przez nas zdania. Kiedy prosiłem słuchaczy, których ten problem dotyczy, o powtórzenie wypowiedzi, zauważyłem, że starają się oni poprawić już poprawnie wypowiedziane przez siebie zdanie. Słysząc prośbę o powtórzenie wypowiedzi, myślą, że popełnili jakiś błąd, który należy naprawić. Jeśli nasz rozmówca nas nie rozumie, niekoniecznie musi to oznaczać, że popełniamy poważne błędy językowe czy gramatyczne. Może po prostu nie dosłyszał. Takie sytuacje będą wywoływać u ucznia myśl: „znowu coś źle powiedziałem”. Ludzie, którzy z natury cicho mówią, mogą doprowadzić się do depresji językowej, zniechęcenia do dalszej nauki. Należy więc mówić głośno i wyraźnie, aby wyeliminować wyżej wspomniany element zaburzający komunikację i wywołujący wątpliwości. Dodam jeszcze, że cicho mówiący rozmówcy są nudnymi i męczącymi partnerami do rozmowy. Aby nie pozbawiać rozmowy, dialogu dynamiki, należy jak najmniej myśleć o strukturach gramatycznych i mówić z przekonaniem, nawet jeśli wypowiadane przez nas zdania nie zawsze będą w stu procentach poprawne. Muzyk, po wielu godzinach prób, daje koncert, na którym powinien odegrać przećwiczone utwory raczej bezbłędnie. Grając, nie powinien mieć wątpliwości, czy gra dobrze, lecz powinien być pewien, że wykonuje wcześniej przećwiczony utwór właściwie. Uczący się języka obcego, spotykając się z rzeczywistą sytuacją, w której muszą użyć swoich umiejętności, często stawiają swoją wiedzę pod znakiem zapytania, zastanawiając się, czy na pewno mówią poprawnie. W trakcie rozmowy nie powinni wątpić w swoją wiedzę, lecz odegrać wcześniej przećwiczony koncert. Na zasadzie:

Wielu uczących się języka niemieckiego często nieudolnie próbuje naśladować akcent, wymowę niemiecką, chce mówić jak prawdziwy Niemiec. Prawda jest taka, że niewielu osobom udaje się osiągnąć wymarzony efekt. Najlepiej oczywiście nauczyć się wymowy, przebywając za granicą. Jednak nie każdy uczący się języka niemieckiego musi od razu przeprowadzić się do Niemiec. Ucząc się wymowy, należy się posługiwać również metodą prostoty i łatwizny. Według naukowców krtań człowieka rozwija się do 11, 12 roku życia. Wówczas jest na tyle elastyczna, by przyswoić sobie dowolny dźwięk. Jeśli w tym okresie nauczymy się naśladować np. dźwięki języka niemieckiego, to z łatwością uda nam się je odtworzyć nawet po latach. Jeśli jednak nie mieliśmy okazji nauczyć się tych dźwięków do 12 roku życia, będą one tylko zbliżone do oryginału. Co więc z tym fantem zrobić? Oczywiście należy doskonalić wymowę poprzez różne ćwiczenia, ale przede wszystkim należy pamiętać o tym, aby ona mieściła się w ramach zrozumienia. Lepiej wypowiadać słowa wyraźnie niż je fałszować poprzez sztuczną wymowę, co w efekcie doprowadza do zaburzeń w komunikacji.

Jak widać wszystkie przedstawione powyżej opcje języka, mieszczą się w ramie zrozumienia. Nie trzeba się więc przejmować, że język niemiecki, którym będziemy się posługiwać, nie będzie dokładnym odbiciem jego idealnego brzmienia. Ważne, że nie będzie on odbiegał od normy na tyle, by doprowadzić do zaburzeń w komunikacji.

Język niemiecki wzbogacony jest o dialekty, jak każdy inny język. Bywa, że Niemiec Niemca nie zrozumie. Również dialog Polaków – mówiących różnymi gwarami – jest niekomunikatywny. Każdy zna przykład Warszawiaka i Ślązaka lub Bawarczyka i Hanowerczyka. Kiedyś w Sosnowcu wszedłem do apteki, chcąc kupić jakieś tabletki przeciw bólowi gardła. Trzeba podkreślić, że pochodzę ze Śląska. Zwróciłem się do pani ekspedientki: Coś mnie kila w gardle, co pani w związku z tym poleca? Na co ona – A po naszemu…??? Szybko się zorientowałem, że nie zrozumiała słowa kila i poprawiłem na łaskocze. Po czym oczywiście dostałem to, czego chciałem i wyszedłem. Jak widać odmienność słów i melodii języka w danych regionach, mogą doprowadzić do zaburzeń w porozumiewaniu się. Pamiętajmy o dbałości w wymowie i starajmy się zachować umiar, żeby przypadkiem nie narazić się na śmieszność ze względu na naszą przedobrzoną wymowę lub akcent. Na zakończenie rozważań o wymowie i ramach zrozumienia, przedstawię sposób, jak opanować tzw. umlauty Ö i Ü w języku niemieckim, ponieważ nieprawidłowe wypowiedzenie tych głosek, może doprowadzić do zmiany znaczenia słowa, a wraz z nim znaczenia zdania.

Ö – usta układamy w kształcie litery O, a wypowiadamy Y. Ü – usta układamy w kształcie litery U, a wypowiadamy I.

(Ten rozdział pochodzi z książki Deutsch mit Akkusativ und Pommes, bitte!Książkę można nabyć w formacie PDF klikając TU lub czytać na blogu. Możesz również zostać Patronem (kliknij tu) i dostać ją za darmo. Co jakiś czas będę publikował kolejne rozdziały. Życzę miłej lektury!)

Czy jeśli powiem to tak „…”, to mnie zrozumieją?

(Ten rozdział pochodzi z książki Deutsch mit Akkusativ und Pommes, bitte!Książkę można nabyć w formacie PDF klikając TU lub czytać na blogu. Możesz również zostać Patronem (kliknij tu) i dostać ją za darmo. Co jakiś czas będę publikował kolejne rozdziały. Życzę miłej lektury!)

Poprawność w języku obcym i rodzimym odgrywa dla mnie bardzo ważną rolę. Moim słuchaczom staram się przyswoić nawyk dbałości o poprawność w języku obcym. W związku z tym spotykam się już od kilku lat z pytaniem w stylu – Czy jeśli zapomnę np. rodzajnika nieokreślonego albo pomylę rodzajnik określony, to mnie zrozumieją?. Oczywiście, że zrozumieją, ale jak to będzie wyglądało?! Różnicę między poprawnym a niepoprawnym zdaniem zaprezentuję za pomocą poniżej przedstawionej ilustracji.

Czy jeśli wyślę takie nadszarpnięte pismo np. do jakiegoś urzędu, to czy mnie zrozumieją?. Nikt z nas nie chciałby dostać porwanego listu, prawda? Oczywiście, zdarzają się w życiu takie błędy, jak to porwane pismo. Jednak nie należy się przez to zniechęcać do nauki języka obcego. Czasami pognieciemy lub poplamimy przypadkowo jakieś ważne pismo. Czasem pies przemieli w pysku jakiś ważny papier. Nie należy jednak dopuszczać do takich sytuacji. Chodzi o to, żeby nie bać się popełniania błędów w posługiwaniu się językiem niemieckim. Błędy są czymś naturalnym. Każdy błąd nas czegoś uczy. Dorosły człowiek wie, że rozgrzane żelazko oparzy. Dziecko będzie to wiedziało, jeśli mu powiemy, ale przekona się o tym dopiero wtedy, kiedy się sparzy. Starajmy się wyciągać wnioski i nie powielać popełnionych już błędów.

Zawsze tylko to co wiem, czyli jak słuchać, czytać i mówić (kontekst) AKTION = REAKTION

(Ten rozdział pochodzi z książki Deutsch mit Akkusativ und Pommes, bitte!Książkę można nabyć w formacie PDF klikając TU lub czytać na blogu. Możesz również zostać Patronem (kliknij tu) i dostać ją za darmo. Co jakiś czas będę publikował kolejne rozdziały. Życzę miłej lektury!)

Jak się okazuje, słuchanie, czytanie i mówienie nie są wcale takie proste, jakby się wydawało. Często tracimy czas i energię, koncentrując naszą uwagę na sprawach nieistotnych. Dając moim słuchaczom do przeczytania tekst i polecając im znalezienie konkretnych informacji, np. jak nazywa się osoba, o której opowiada tekst, gdzie mieszka i czym się zajmuje, niektórzy słuchacze, rozpoczynając czytanie, pytali mnie o tłumaczenie znalezionego słowa już na początku tekstu. Inni zaś przeczytali tekst i czekali, aż będą mogli udzielić odpowiedzi na zadane pytania. Pierwsi wykazali się brakiem umiejętności czytania, skoncentrowali się na tym, czego nie zrozumieli zamiast na tym, co można było zrozumieć i w ten sposób nie kończyli czytania tekstu. Brakowało im czasu na odnalezienie poszukiwanych informacji. Przypomina to pójście do sklepu z zamiarem kupienia chleba i wyjście ze sklepu z telewizorem, bo przykuł naszą uwagę. Drudzy zaś wykonali zadanie wzorowo. Koncentrowali się na informacjach, które poleciłem wyszukać. Szukali słów kluczowych, które rozumieją i które pomogą odpowiedzieć na zadane pytania. Czytając jakikolwiek tekst, skupiajmy się najpierw na tym, co jest dla nas zrozumiałe. Dopiero kolejnym krokiem może być szczegółowe opracowanie tekstu. Nigdy na odwrót.

Wniosek jest prosty. Należy skupiać się przede wszystkim na tym, co jest dla nas zrozumiałe, wówczas będziemy mogli wywnioskować słowa niezrozumiałe z kontekstu. Na przykład zdanie w języku polskim: Mój przyjaciel jest z zawodu blablabla. Naprawia samochody i bardzo lubi swoją pracę. Zdanie w języku niemieckim: Mein Freund ist blablabla von Beruf. Er repariert Autos und er mag seine Arbeit. Podczas słuchania, czytania tego zdania nie rozumiemy słowa blablabla, jednak nie skupiamy się na nim, lecz przyjmujemy je tylko do wiadomości, ponieważ kolejne zdanie wyjaśnia nam jego znaczenie. Naprawia samochody, więc pewnie jest mechanikiem samochodowym. I tak oto wywnioskowaliśmy, że blablabla to mechanik samochodowy. Gdybyśmy nie przestrzegali zasady: skupiam się tylko na tym, co wiem i rozumiem, nie usłyszelibyśmy całego zdania, co jest równoznaczne z tym, że nie bylibyśmy w stanie wysłuchać całej wypowiedzi i wywnioskować z kontekstu zdania słów, które nas interesują. Doprowadziłoby to również do zaburzenia lub wstrzymania komunikacji.

Jak kontynuować rozmowę nie wiedząc, o co chodzi? Czy jest więc sens zawracania sobie głowy tym, co niezrozumiałe? Słuchając i czytając na sposób globalny (skupiam się tylko na tym, co wiem i rozumiem), ułatwimy i usprawnimy sobie komunikację w języku niemieckim. Pomijając to, co jest dla nas niezrozumiałe, odkryjemy, że rozumiemy więcej, niż nam się wydawało, ponieważ w końcu będziemy w stanie przeczytać tekst w całości i wysłuchać do końca tego, co nasz rozmówca ma do powiedzenia.

Kolejną sprawnością, która powoduje zazwyczaj największe trudności, jest mówienie. W tym przypadku należy również skupić się tylko na tym, co wiem i potrafię. Jeśli czegoś nie potrafię powiedzieć, to logicznym jest, że tego nie wymyślę i nie powiem, więc nie ma sensu tracić czasu na takie myślenie. W przypadku, kiedy brak pewnych struktur gramatyki niemieckiej uniemożliwia nam powiedzenie zdania, np. Nie idę do szkoły, bo jestem chory. Skupiamy się na środkach dostępnych, czyli na tych strukturach, które znamy i konsrtuujemy w taki sposób, by jednak powiedzieć to, co chcemy: Nie idę do szkoły. Jestem chory. Jeśli czegoś nie potrafię, nie będę tego umiał, dopóki się tego nie nauczę. Kubuś Puchatek powiedział: Napisałbym list do Krzysia, ale nie umiem czytać. Gdyby Puchatek umiał czytać, to by napisał ten list, ale niestety nie umie. Jednak nie musi dać za wygraną. Może skorzystać z dostępnych rozwiązań, np. podyktować treść listu Prosiaczkowi, a później poprosić go, by mu go odczytał na głos. Przykład Kubusia Puchatka przypomina sytuację z budowaniem zdań w języku niemieckim. Jeśli nie znam jakiejś konstrukcji, muszę zastąpić ją taką, którą znam i potrafię zastosować. Jeśli nie umiem powiedzieć: Byłem na dobrym filmie, ponieważ wiąże się to z odmianą przymiotnika, której nie znam, należy powiedzieć – Byłem na filmie. Film był dobry. Korzystamy zawsze z dostępnych środków.

Bardzo istotne jest również, by w trakcie mówienia stosować równocześnie wiedzę gramatyczną i leksykalną. Wydaje się to oczywiste, jednak dla sporej ilości uczniów, tak nie jest. Wielu moich słuchaczy wykonuje ćwiczenia gramatyczne czasem wręcz perfekcyjnie. Jednak jeśli chodzi o równoczesne użycie gramatyki i poznanego słownictwa w swobodnym, produktywnym mówieniu, kończy się to czasem na ograniczaniu się tylko do słownictwa. Mówiąc, należy zawsze pamiętać o tym, żeby poznane słownictwo przepuścić przez filtr naszej znajomości gramatycznej. Nie robiąc tego, doprowadzamy samych siebie do uczucia dezorientacji i nasze wypowiedzi stają się chaotyczne, ponieważ używamy pojedynczych słów, które nie tworzą sensownego ładu. Można to porównać do pójścia z psem na spacer bez psa. Nie można iść z psem na spacer, nie zabierając go ze sobą. Nie nazywało by się to wtedy „pójściem z psem na spacer”.

Żeby puścić letnią wodę, czyli poprawnie użyć języka niemieckiego, należy dobrze zrównoważyć wodę ciepłą (słownictwo) i zimną (gramatyka). Żeby nie poparzyć rozmówcy naszym językiem niemieckim, należy korzystać z dwóch kurków do regulacji przepływu wody. Mówienie w języku obcym bywa trudne, ponieważ w trakcie wypowiedzi często musimy się zastanawiać, CO powiedzieć i JAK to powiedzieć. Wyćwiczenie struktur gramatycznych doprowadzi nas do momentu, w którym nie będziemy się już zastanawiać, JAK powiedzieć, ale CO powiedzieć, jak to robimy w języku ojczystym.

Zakładając, że bierzemy udział w konkursie, w którym pyta się nas o wiedzę, w tym przypadku o stolicę Polski, działamy na zasadzie AKTION – REAKTION. Nie tłumaczymy sobie pytania i nie układamy odpowiedzi. Jeśli znamy odpowiedź, po prostu ją wypowiadamy. Reagujemy odpowiedzią na pytanie. Zastanawiamy się tylko nad tym, CO powiedzieć, a nie JAK:

Poniższa ilustracja obrazuje skomplikowaną reakcję na pytanie zadane w języku niemieckim (pytanie -> tłumaczenie pytania -> skonstruowanie odpowiedzi w języku polskim -> jak to powiedzieć, czyli przetłumaczenie odpowiedzi na język niemiecki -> udzielenie odpowiedzi):

Działanie przedstawione powyżej, jest odruchem naturalnym, gdy stawiamy pierwsze kroki w nauce języka obcego. Jednak nie należy przyzwyczajać się do tego toku myślenia. Z czasem, kiedy nasza wiedza zacznie obejmować większe obszary języka niemieckiego, należy działać na zasadzie AKTION = REAKTION. Po co tłumaczyć zdanie z języka niemieckiego na polski, skoro i tak je rozumiem w języku niemieckim. A jeśli nawet nie rozumiem całego zdania, to skupiam się na tym, co rozumiem i po reakcji rozmówcy dowiaduję się, czy moja interpretacja wypowiedzianego zdania, czy postawionego pytania była właściwa. Z czasem, po wielu ćwiczeniach, będziemy, podobnie jak to robimy w języku polskim, komunikować się bez zbędnych procesów myślowych w języku niemieckim. Na pytanie padnie odpowiedź. Na akcję będzie reakcja, tak jak na ilustracji przedstawionej poniżej:

Niewątpliwie ćwiczenie czyni mistrza, więc aby przyzwoicie opanować język, należy używać go jak najczęściej. Jeśli nie mamy naturalnych warunków do ćwiczenia języka niemieckiego, bo nie mieszkamy w Niemczech lub nie mamy tzw. native speaker’a jako partnera do rozmowy, musimy sobie sami stworzyć warunki, zmyślając pewne sytuacje i odgrywając je wirtualnie sami z sobą. Można sobie np. wyobrazić, że ktoś zapytał nas o przebieg naszego dnia, więc opowiadamy sobie w języku niemieckim, co dziś robiliśmy. Ćwicząc wypowiedź na dany temat, możemy się do niej najpierw przygotować. Wypisujemy na kartce słowa i struktury gramatyczne, jakie nam są do danego tematu potrzebne, którymi możemy się w danej wypowiedzi posłużyć.

Oczywiście, najlepiej opisywać sytuacje prawdopodobne, z życia wzięte . Na przykład:

Po takich ćwiczeniach łatwiej nam będzie reagować i improwizować w sytuacjach rzeczywistych. Należy oczywiście pamiętać, że ilekroć ćwiczymy, możemy analizować i zastanawiać się nad poprawnością i konstrukcją wypowiedzi, natomiast kiedy komunikujemy się już w sytuacjach rzeczywistych, nie powinniśmy myśleć, lecz reagować.

Kolejnym ćwiczeniem usprawniającym mówienie może być mówienie wokół słowa. Piszemy na paru karteczkach jakieś rzeczowniki z rodzajnikiem. Następnie mieszamy karteczki, losujemy jedną i układamy zdania wokół wylosowanego słowa np., gdy wylosowaliśmy das Fahrrad – rower: Mam rower. Mój rower jest bardzo ładny. Lubię mój rower, ponieważ jest on moim najlepszym przyjacielem. Kupiłem go kiedyś w sklepie. Zawsze wszędzie jeździmy razem. Zawsze jesteśmy razem. Mój rower lubi szybko jeździć. Nigdy nie kłócę się z moim rowerem. Mój rower lubi czytać książki, ale nie lubi pływać, dlatego rzadko jeździmy nad morze… itp.

Takie mówienie wokół słowa, daje nam możliwość powiedzenia tego, co tylko chcemy i stosowania wielu struktur gramatycznych, które poznaliśmy w trakcie nauki języka niemieckiego. Ćwiczymy tu dosłownie wszystko, czego się nauczyliśmy. Przed wypowiedzią możemy sobie zrobić oczywiście plan, czyli spis tego, co możemy powiedzieć i jakich znanych struktur użyć.