Archiwum kategorii: Dobre rady i nie tylko

Wihajster i dyngs

Na Śląsku często sie mówi: podaj mi ten wihajster. Nikt nie wie co to jest ten wihajster i trzeba się domyślić o co rozmówcy chodzi.  Ogolnie rzecz biorąc wihajstrem nazywana jest rzecz/przedmiot, której nazwa w danej chwili jest nieistotna lub nieznana. Z niemieckiego: Wie heißt er? Czyli: Jak on sie nazywa. Możemy zatem przetłumaczyć zdanie: Podaj mi ten wihajster = Podaj mi ten, no jak on się tam nazywa, wiesz o co chodzi. No i podajemy przedmiot, który jest potrzebny naszemy rozmówcy.  A to który to przedmiot wyjaśnia kontekst. Jeśli nasz rozmówca chcę przybić gwóźdź to wyhajstrem będzie młotek. To samo tyczy sie słowa dings/dyngs. Z niemieckiego Ding czyli rzecz. Podaj mi ten dings/dyngs.

Wie heißt die Frau von Herkules?

 

Antwort: Frau Kules 🙂

Kontekst i emocje – nauka słówek

Ucz sie w kontekscie, kojarz fakty i wiąż sie emocjonalnie z tym czego sie uczysz. Niech to czego sie uczysz ci sie jakos kojarzy niech wiaze sie z jakas sytuacja i niech wzbudza w tobie emocje.Tego typu działania w procesie  uczenia się pozwolą ci zapamiętać to czego sie uczysz długotrwałe. Weźmy słowo haben. W jezyku niemieckim oznacza ono mieć. Ja kojarze to ze sląskim sformuowaniem iść na haby czyli isć do sąsiada do ogródka i zwinąć mu pare jabłek z drzewa. Jak sie już nahabimy  tych jabłek to mamy po prostu parę jabłek. Haben czyli mieć.  Jako że chodziłem na haby wiąże to słowo też  emocjonalnie. Pamietaj że skuteczne uczenie sie to nie “rycie na pamiec” to przede wszystkim zrozumienie tego czego sie uczysz, powiązanie tego z jakimś skojarzeniem i uczuciem. Wtedy zapamietasz to długotrwale. Pamiętaj, żeby Czytaj dalej Kontekst i emocje – nauka słówek

Kroatien und Bosnien-Herzegowina ist eine Reise Wert!

Der Urlaub ist schon lange vorbei aber erst jetzt habe ich ein bisschen Zeit gefunden um etwas über meinen Urlaub zu schreiben. Das Ziel der diesjährigen Urlaubsreise war Kroatien – ein wunderschönes Land muss ich sagen.  Kroatien habe ich schon drei mal besucht und jedes Mal war ich total begeistert. Dieses Land lohnt es sich auf jeden Fall zu besuchen. Nach Kroatien sind wir mit vier Autos gefahren, denn wir waren zu Viert- hier meine ich vier Familien. Als Ziel haben wir Trpanj gewählt. TrpanjTrpanj ist ein kleines, ruhiges Dorf am adriatischen Meer auf der Halbinsel Peljesac gelegen. 1400 Kilometer weit mussten wir fahren. 18 Stunden hat es gedauert bis wir unser Ziel erreicht haben. Die Fahrt war lang aber dank den CB-Radios, die wir in unseren Autos instaliert haben, konnten wir problemlos miteinander kommunizieren und hatten kein Stess während der Fahrt. Trotz den vielen Stunden im Auto,war die Reise sehr angenehm.
Als wir angekommen sind, haben uns die Gastgeber von den Apartments-Doris, wo wir unsere Zimmer gebucht haben, mit kaltem Bier begrüßt.  Nach so einer langen Reise hat es wirklich lecker geschmeckt. Czytaj dalej Kroatien und Bosnien-Herzegowina ist eine Reise Wert!