Schuhe – buty

der Schuh – but

die Schuhe – buty

Schuhe – to słowo zna chyba każdy ale nie każdy zna powiedzonka związane z butami.

Der Schuster trägt immer die schlechtesten Schuhe. – Coś w rodzaju Szewc bez butów chodzi. To takie standartowe powiedzonko. Mi podoba się trochę inne:

Das zieht mir die Schuhe aus. – Dosłownie to ściąga mi buty. Das ist unglaublich (niemożliwe)/ unerträglich ( nie do znieśienia). – Ten zwrot może być rozumiany pozytywnie i negatywnie. Ja używam go chętniej w wersji pozytywnej. Można to porównać do naszego potocznego powiedzonka, że coś urywa głowę czyli, że coś jest świetne, wyrywa z butów. Aby zabrzmiało pozytywnie musimy to tez pozytywnie zaintonować np. WOW, das zieht ja voll die Schuhe aus, Mann! 🙂

Berlin po nalotach – Jan Zaborowski

Ania nadesłała mi bardzo intrygujący wiesz, którego musiała nauczyć się w szkole. Do dziś zna go na pamięć. Berlin po nalotach Jana Zaborowskiego. Postanowiłem go zamieścić na stronie, ponieważ wywołał u mnie mieszane emocje. Przeczytaj i powiedz jakie zrobił na tobie wrażenie.

Po Berlinie sobie tuptam
patrzę trup tu, patrzę trup tam.
Trupki całe, części trupka,
rączka, pupka, część kadłubka.
Wyszczerzają w niebo ząbki,
dziur jak w gąbkach, to od bombki.
W krąg współbraci chodzą grupki,
układają trupki w kupki.
Czasem szepcą coś najciszej.
Cicho,ciszej Himmler słyszy;
A tam wciąż gdzieś jeszcze w kątach
wisi „V” na wszystkich frontach.