Redensarten – powiedzenia

Zapraszam do wykonania ćwiczeń z Redensarten – powiedzeniami. W pierwszym ćwiczeniu połącz niemiecki zwrot z jego polskim tłumaczeniem. Nawet jeśli nie znasz znaczenia niemieckich zwrotów, możesz próbowac je połączyć. Właściwie połączone znikają. W ten sposób nauczysz się znaczenia niemieckich powiedzonek.

W drugim ćwiczeniu  należy połączycpodzielone zwroty niemieckie (jedną częśc zdania z drugą). Klikając w prawy górny róg możesz powiększyć ćwiczenie na pełny ekran. Viel Spaß beim Lernen.


Uczenie się za pomocą błędów.

Red Green Ok Not Ok Icons Clip ArtZastanawiałeś sie kiedyś nad błędami, które popełniasz w trakcie nauki języka obcego? Zastanawiałeś sie jaki wpływ mają błędy na efektywność twojego procesu uczenia się? Masz pozytywny czy negatywny stosunek do błędów?

Kiedy chodziłem do szkoły, nauczono mnie kojarzyć BŁĄD z niedoskonałością, z czymś negatywnym. Błąd to wstyd. Wmawiano mi, że nie powinienem popełniać błędów, że po „tylu” powtórzeniach powinienem się już nauczyć i wiedzieć. Za błąd dostawało się PAŁĘ. Nieważne czy przy odpowiedzi, czy przy ćwiczeniach wykonywanych przy tablicy. Błąd był równoznaczny z oceną niedostateczną. Dobry uczeń nie powinien popełniać błędów!- Takie panowało przekonanie. Może nie zawsze otrzymywaliśmy, my uczniowie, PAŁĘ za każdy popełniony błąd, ale zazwyczaj wpadka kończyła się jedynką. Ten, kto doświadczył tego typu zagrywek nauczycielskich, ma dzisiaj zapewne  problemy z nauką języka obcego. Chodzi dokładnie o umiejętność  mówienia  w języku obcym. Nabyta obawa przed popełnieniem błędu często  paraliżuje i nie pozwala wydusić z siebie słowa.

Osobiście uważam, że należy pozwolić sobie na popełnianie błędów. Tak sobie myślę: Ile trzeba głupot w życiu narobić, żeby być mądrym 🙂 Najwięcej uczymy się przecież na błędach. Błąd to najlepszy nauczyciel jakiego znam.

Zawsze zachęcam do popełniania błędów w mówieniu. Pokazują nam one, co jest prawidłowe a co nie. A każdy uczący się musi mieć taki punkt odniesienia, żeby móc dbać o poprawność. Ważne jest, żeby się na podstawie błędów uczyć a nie w nich trwać.

Przez dłuższy czas obserwowałem mojego, dziś już czteroletniego syna, jak uczy się mówić w języku polskim od podstaw. Dzieci zawsze były dla mnie inspiracją do opracowania metod uczenia się języka obcego. Małemu dziecku nie można wytłumaczyć błędu na podstawie gramatyki, bo przecież jej nie zna.   Synu, nie możesz tak powiedzieć! Przecież to jest w mianowniku 🙂 Dzieci uczą się min. za pomocą intuicji i błędów. Mówią tak jak im się wydaje,  opierając się na swoim doświadczeniu z językiem (cały czas się osłuchują, przebywając w domu przedszkolu itp.) i intuicyjnie odmieniają czasowniki, rzeczowniki itp. Nie zawsze udaje się odmienić poprawnie każde słowo, ale z pomocą przychodzą rodzice, wychowawcy, otaczający ich ludzie, którzy poprawiają błąd.

Oto jakie błędy zaobserwowałem u mojego syna:

  • Na początku kiedy jeszcze nie potrafił dobrze mówić, próbował wypowiadać zasłyszane wyrazy i zamiast samochód mówił chonkuncz. Długo trwało zanim się zorientowałem, co ma na myśli. Na początku musiałem się też nauczyć kodu jego języka :). Tak długo mówił chonkuncz aż któregoś powiedział samochód. – Ćwiczenie czyni mistrza. Pojawił się też parasol w formie pasalol.
  • Na późnejszym etapie nauki języka odmieniał przeróżnie czasowniki np. zamiast jadę mówił jedziem. Zamiast przyszedłem mówił przyszłem albo zamiast powiedziec tak się pokazuje mówił tak się pokazywa.
  • Zamiast wziąć mówił weznąć. – w sumie całkiem logicznie kombinował 😉
  • Zamiast odpocząłeś jużodpoczłeś już.
  • Zamiast można przewożić można przewiezić.
  • Zamiast nie zamykaj tegonie zamknij tego.
  • Zamiast czy to jest nasz obraz?czy to jest nasz obzar?
  • Zamiast myślałamyśliła.
  • Zamiast ja sobie wybioręja sobie wybierzem.
  • Zamiast ja szybko szedłemja szybko idziełem. Był wiatr jak idziełem do przedszkola. Mówił też idzieliśmy zamiast szliśmy.
  • Zamiast lodziarnialodowarnia.
  • Kiedy chciał cos opisać a nie znał potrzebnego słowa mówił musze to wymyślić.

Nie wszystkie przykłady błędów mojego syna udało mi się zanotować ale wszystkie, które wymieniłem powyżej nie występują już w jego słowniku. Wszystkie błedy zostały poprawione a to dlatego, że pozwalał sobie na pomyłki i dostosował w końcu na zasadzie prób i błędów swój język do ogólnie panujących reguł. Najpiekniejsze jest to, że przy popełnianiu błędów wcale się nie przejmował. Dzieci nie mają problemów z błędami, bo nie mają naszych doświadczeń, czyli doświadczeń dorosłych, które w momencie popełnienia błędu, każą nam  odczuwać zakłopotanie czy strach przed wyśmianiem. Dzieci widzą to trochę inaczej 🙂 Bierzmy od nich przykład i włączmy w nasz proces nauki intuicję i radość z uczenia się nowych rzeczy. Nie patrzmy na innych, którzy czerpią satysfakcję z naszych niepowodzeń. Doceniajmy samych siebie i cieszmy sie naszymi drobnymi sukcesami – tak jak robią to dzieci.

Viel Spaß beim Lernen 🙂